powrót

Bogdan   Chorążuk







ZEGARMISTRZ  ŚWIATŁA







POJEZIERZE * OLSZTYN 1973


  SPIS TREŚCI

Zegarmistrz światła
***(Próbuję się zacząć)
***(Biorę do ręki słowo)
***(Mógłbym napisać zasadniczego)
***(Kogo nie stać na dziecko)
Roślina
***(Jedwabniki to bardzo nerwowe zwierzęta)
***(Idziemy. Rozmawiamy.)
***(Odebraliście nam całą radość)
Bywało
***(Pracowitość drogowskazów)
O czwartej nad ranem
Świt, czerwiec 1970 roku
***(Najszybciej się starzeję)
***(Metodą usta-usta)
***(Jestem niewinny)
***(Siedzę tutaj)
***(Pochylam się nad sobą)
***(Już dzwonią mnie na podróż)
***(Wisi nade mną różowy obłok)
***(Tej nocy znowu się rozprzestrzeniam)
***(Chciałby mnie pocałować)
***(Znów strasznie mszczę się)
***(Piszę w przeczuciu śmierci)
***(Niebo za chwilę już bluzgnie krwotokiem)
***(Mama zaciska pięści)
***(Nasze matki przebijają się)
***(Siedzimy tutaj w sobie)
***(Leżę i tylko leżę)
***(Dobiega do mnie aż spod Samo-Sierry)
***(Kilka kucyków)
Stoły morskie
Róża bez większych trudności
***(Pewnego dnia o świcie)
Ćwiczenie z plaży
***(Poza nią tutaj nie ma)
Na dworcu w Ciechanowie, nocą
***(Fatalnie wpływało lekarstwo)
***(Babcia, to całkiem niezły pomysł)
Pan L.
***(Wyciągnął z kieszeni braciszka)
***(Gruźlik lubi zaczynać się)
Nielojał
***(Dotąd jeszcze)

powrót