powrót

 

Jarosław Kossakowski, "Słowo Powszechne" nr 172 z 5-7.09.1986 r.

Galeria Sztuki w Związku Literatów Polskich
Poeta i malarz - Bogdan Chorążuk

O poważnym zainteresowaniu się plastyką Bogdana Chorążuka, cenionego współczesnego polskiego poety (ur. w 1934 r., m.in. autor tekstu znanej piosenki "Zegarmistrz światła" oraz wielu tomików poezji) słyszałem już wielokrotnie. Jednak nie miałem okazji spotkać się z kursującymi wśród poetów jego pracami plastycznymi, również nie widziałem jego wystaw.
Zaproszony, idąc do pracowni Bogdana Chorążuka, spodziewałem się zobaczyć tekę rysunków, będących plastycznym zapisem czy też notatnikiem jego poezji. Tymczasem spotkało mnie duże zaskoczenie. Miły i uprzejmy Gospodarz rozłożył przede mną wielobarwną, dojrzałą malarsko wizję baśniowego pejzażu, przemawiającą kolorową plamą, bardzo odległą od rysunkowego konkretnego zapisu świata.
- Plastyka pasjonowała mnie od dawna i chodziłem bardzo często na wystawy malarskie. Coraz więcej oglądałem prac plastycznych, aż wreszcie nastąpił taki moment, że musiałem sam tego wszystkiego spróbować - zaczął opowiadać Bogdan Chorążuk. - Po pierwszych próbach rysunkowych i malarskich zrezygnowałem jednak z tradycyjnych pociągnięć pędzlem na rzecz pewnych eksperymentów formalnych. Zacząłem szukać własnych narzędzi, własnych technik. Interesowały mnie głównie działania plastyczne i wizyjność pracy, mniej jej strona anegdotyczna.
. Mimo iż Pan tak odcina się od literackości swoich prac, to jednak temat baśniowego pejzażu z odległym horyzontem zdecydowanie przewija się w większości Pana dzieł.
- Ma Pan rację. Jednak on jest dla mnie tylko pretekstem, żeby się "wymalować". Z dwóch możliwości: abstrakcji i sztuki przedstawieniowej wybrałem tę drugą możliwość i sięgnąłem po przetworzony w mojej wyobraźni, trochę nierealny pejzaż.
. Istnieje więc jakaś korespondencja pomiędzy Pana poezją a jego działaniami plastycznymi.
- Piszę również w podobny sposób jak maluję. To znaczy to, o czym piszę, jest w jakiś sposób pretekstem, by zastanowić się nad słowem, by dokonać jakiejś próby formalnej w wierszu itp. W wierszach wyabstrahowanych z pełnego znaczenia, ujmujących tylko jednego rodzaju doświadczenie pisarskie, zajmuję się jednak równocześnie i śmiercią, i przemijaniem, transcendencją, rzeczywistością czy moralnością. Według mnie dla poety bardzo ważne znaczenie mają środki wyrazu, ich historia, ich rozwój i liczne metody korzystania z nich. Wynalazek poetyki nowych powiązań między słowami, zdaniem itp. to właśnie wywoływanie z nicości nieznanych treści, to właśnie postawa słusznie nazwana kreacyjną. Bez postawy kreacyjnej w sztuce wiele rzeczy w ogóle by nie zaistniało i nie widzielibyśmy innych sposobów myślenia o świecie.
. Wysunął Pan ostatnio pewną nową propozycję dotyczącą programowej koncepcji organizacyjnej w Związku Literatów Polskich - Galerii Sztuki.
- Tak rzeczywiście, koncepcja moja została już wstępnie zaakceptowana przez władze Oddziału Warszawskiego ZLP. Opiera się ona na pomyśle, by wystawiać malarzy piszących i pisarzy malujących. Po moich wstępnych rozeznaniach w tej materii, okazało się, że bez najmniejszych trudności skompletowałem listę przeszło czterdziestu artystów parających się jedną i drugą dziedziną sztuki. Nie będę wymieniał nazwisk, będą to bowiem nieraz niespodzianki. Pierwsza wystawa z tego cyklu otwarta została w pierwszej połowie czerwca br., a autorką jej była Erna Rosenstein, znana malarka i również ceniona poetka.
. Dziękuję za rozmowę.

 

powrót