Na skrzydłach motylich
....bo żyjemy tu z chwili, na chwilę
wśród codziennych nadziei i spraw
Kolorowe , beztroskie motyle
które życie rzuciło na wiatr
Jakiś sen, wydarzenie, czy miłość
Nie liczymy miesięcy, ni lat
W tym podobni jesteśmy motylom
Jakby do nas należał ten świat
Niby wolni, i wciąż pełni siły
Niby ciągle jest czegoś nam brak
Rozpostarci na skrzydłach motylich
A to wszystko jest przecież nie tak
A te wszystko się chwieje i chyli
A to wszystko nie taki ma smak
Frunie motyl, i nie ma motyla
Czy to prawda, czy dla nas Jest znak?
Serce nieraz z żałości zakwili
Serce, które odmierza nam czas
Kolorowe, bezradne motyle
które życie rzuciło na wiatr